Gotowe dania podbijają polski rynek

Dania gotowe

Społeczeństwo nam się zmienia – więcej singlów, rodzin bezdzietnych, szybsze tempo życia. To generuje potrzebę szybkiego i taniego żarcia. Dania gotowe – siodłajcie konie, bo karoca zajechała.

10 lat temu nikt nie myślał, żeby kupować tego typu produkty – może był to wstyd, a może były one słabej jakości. Jednak dziś widzimy, że zapotrzebowanie rośnie

 

Najnowsze badanie firmy Euromonitor (źródło) wskazuje, że dania gotowe to zaledwie 0,5% naszych wydatków czyli około 1,36 mld zł czyli wzrost o jakieś 4% . Warto jednak podkreślić, że średni czas spędzany na pracy wzrósł w porównaniu do roku 2003/2004. Czy takie dania jemy głównie w pracy czy po powrocie do domu – tego nie wiemy, ale jedno jest pewne sięgamy po nie coraz częściej. Z danych paragonowych CMR wynika, że najwięcej tego typu produktów sprzedaje się na tygodniu a w weekend trend pikuje – czyli spada w dół.

Słoiki królują

365 mln rocznie – tyle wydajemy na danie w słoikach. Nadal mniej jesteśmy przekonani do dań na „tackach” ze tworzywa sztucznego. Może dlatego, że słoik kojarzy się ze zdrowiem, bo onegdaj takowóż mama dawała nam krupnik przed wyjazdem na studia do wielkiego miasta. 90% Polaków uważa, że szklane opakowanie to najlepszy wybór dla środowiska. Jednocześnie 54% polskich konsumentów używa szklanych opakowań częściej niż trzy lata temu, a chodzi tu głównie o żywność. Co wybieramy najczęściej – to co kojarzone z kuchnią polską: gołąbki, pulpety, fasolka po bretońsku, bigos i flaki.

Podane na tacy

Wracając do tacek – ten typ opakowania najczęściej wybierają mężczyźni między 20-50 rokiem życia, mieszkający w dużych miastach (źródło). Pierogi, pyzy, kluski, krokiety oraz zestawy z mięsem, ziemniakami purée i warzywnymi dodatkami – chociaż nie gardzą też kuchaniami świata czy pizzą. Oczekują niemożliwego czyli, żeby dania gotowe były w pełni ekologiczne – dlatego jak informuje nas w/w badanie przed zakupem klient mocno wczytuje się w etykiete oczekując, że będzie „czysta” – bez konserwantów.

Panie kochamy może coś taniej?

Targować się można na targu. Przy kasie w kanale nowoczesnym miła Pani nie utnie nam końcówki ceny „na równo”. Stajemy się krajem zamożnym w związku z tym cena przestała być kryterium ostatecznym. Widać to również w kategorii dań gotowych, gdyż Polacy chętnie sięgają po droższe produkty premium. Bez glutenu, bez laktozy, dla wegan lub wegetarian – takie rozwiązania także były chętnie wybierane

Krótki termin

Jeśli ma być ekologicznie to nie będzie konserwantów i utrwalaczy. A jeśli tego nie ma to produkt musi stać w lodówce i sprzedać się na pniu. To zmora i problem wytwórców. Czasami od momentu gdy towar wyjedzie od producenta do chwili gdy pojawi się na sklepach może minąć nawet 7-10dni. Jak rozwiązać ten problem – kluczem jest logistyka i system zamawiania małych partii towaru.  Jeśli potrzebujesz w tym porady – zapraszamy do kontaktu.