Jak wejść do sieci Stokrotka – 5 wskazówek.

Siedziba sieci Stokrotka mieści się Lublinie. Aż 30% sklepów jest ukolowanych właśnie w tym województwie. Ponad pół tysiąca sklepów po tym szyldem to efekt przejęcia sieci Sano oraz Aldi. W 2018 r. sieć liczyła 534 placówek: 288, w formacie supermarketu, 152 – marketów, 72 to franczyza a 22 sklepy to Stokrotka Express czyli coś na wzór Żabki. Do końca 2020 roku ma ich być łącznie 650.

Zakupy krajowe.

Jak dowiadujemy się z notatki prasowej zamieszczonej na portalu Wiadomości Handlowe (źródło) Stokrotka nie prowadzi importu własnego. To nie znaczy, że wszystkie sieci handlowe tak robią. Lidl, Biedronka czy Auchan posiada jednostkę, która może sprowadzić dowolny towar – nawet alkohole z zagranicy. Jeśli reprezentujesz zagraniczną markę i chcesz rozpocząć ekspansje w Polsce – to konieczne będzie otworzenie oddziału w kraju lub posiłkowanie się dystrybutorem, który ma struktury na miejscu. Stokrotka woli kupować po kilka palet co tydzień niż 5 tirów na raz.

Stokrotkowe TOP5

Z racji, że lubelska sieć nie naśladuje dyskontów mają sprecyzowane swoje priorytety. Największą część rendżu ofertowego stanowią produkty świeże (43,1 proc.) oraz artykuły spożywcze suche (21,8 proc.). Dalej jak to na Polaków przystało króluje piwo, alkohol i papierosy (13,7 proc.), później chemia i artykuły przemysłowe (9,5 proc.), słodkości (6,1 proc.) napoje i soki (5,8 proc.). Warto dodać, że w Stokrotce jest stoisko ze świeżo krojonymi wędlinami i mięsem, co dodatkowo przekonuje „lokalesów” do regularnych zakupów. Stosownie to tych danych kupiec będzie rozszerzał swoją kategorię produktów. Jeśli więc posiadasz owoce i warzywa – jest to dla Ciebie dobry kanał sprzedaży. Podobnie może mieć się sprawa z winem, wódką czy piwem. Ale bez przesady – wciąż największy wybór procentowych trunków jest w Auchan, Carrefour i E.leclerc więc tam jest twoja żyła złota, jeśli handlujesz alkoholami.

Sprzedajesz centralnie, ale w tle jest export.

Sieć posiada dwa magazyny centralne: jeden w Teresinie, a drugi w Lublinie. Drugi powstał stosunkowo niedawno, podczas etapu dofinansowania spółki przez litewską grupę Maxima. To oznacza, że dostawa towaru będzie odbywać się zawsze w jedno z tych miejsc. Nie musisz się martwić wysyłkami na każdy oddzielny punkt. Licząc cenę net-net może śmiało uwzględniać logistykę do jednego magazynu. Co jeszcze oznacza hasło „Maxmia” nierozłącznie powtarzane w każdym artykule o Stokrotce? Maxima to największa grupa sieci handlowych na Litwie oraz największy pracodawca krajów bałtyckich. Zatrudniając prawie 30 000 ludzi zarządzają 70% całego rynku detalicznego Litwy. To wielki moloch, który jest bardzo mocny poza Polską. Twoja współpraca może rozwinąć się podobnie jak w Lidlu: sukces w Polsce może dać Ci możliwość rozpoczęcia eksportu na pozostałe kraje. Tak jak w Lidlu jest ich niemal 30 tak w przypadku Maximy jak na razie 5: Polska Litwa, Łotwa ,Estonia i Bułgaria.

AI – sztuczna inteligencja.

Włodarze spółki chętnie wypowiadają się w mediach – stąd można poznać ich plany na przyszłość. Niedawno portal Wiadomości Handlowe opublikował ciekawostkę na temat sztucznej inteligencji (źródło). Dowiadujemy się z niego, że w Stokrotkach zainstalowano kamery przemysłowe o wysokiej rozdzielczości. Śledzą one ruch na sklepie i analizują rotacje towaru na półkach. Są wyposażone także w analizę zatłoczenia, dzięki czemu kierownik sklepu będzie wyposażony do dodatkowe informacje. Inną zaletą takiej inwestycji w sztuczną inteligencje jest ograniczenie personelu, co od razu zmniejsza koszty. Do tej pory to ludzkie oko musiało śledzić półki i ich dostępność, a teraz śledzi to software, który zareaguje i wyda konkretne polecenia.
Pewnie niektórzy już węszą w tym biznes: „a może by tak zostać dostawcą takich usług” – dobrze kombinujesz – Stokrotka czuje ten temat bardzo dobrze… Podpowiadam wszystkim producentom coolomatów, mlekomatów, przepisomatów a może nawet jajomatów – dzwońcie na Projektową 1.

Akcja IN-OUT na ekspozytorze.

Szwędając się po sklepach z płatkiem z pewnością natrafisz na tekturowe ekspozytory. Czasami też widzimy, że można kupować bezpośrednio z palety. Tego typu ekspozycje kojarzą nam się wyłącznie z dyskontami, jednak taka forma jest też akceptowana przez Stokrotkę. Jeśli w Twojej ofercie nie ma wariantu sprzedaży „in-ałtowej” i pchasz się za wszelką cenę wyłącznie na półki kupiec może czuć się przyparty do muru i zniechęci się do współpracy. Trochę luzu – do kanału nowoczesnego nie wchodzi się z przytupem, trzeba wybadać konsumenta i dowiedzieć się jak zareaguje na Twój produkt. Akcja na standzie idealnie się do tego nadaje, wiec dodaj ją jako jeden z wariantów oferty współpracy. Powodzenia!