Kanał nowoczesny tym różni się od tradycyjnego, że nie ma doradcy. Doradca jest w Aptece, ale w drogerii czy sklepie spożywczym już nie. No dobra w sklepach budowlanych jak Castorama czy Leroy Merlin jest jakiś doradca, ale rzadko kiedy zna się za rzeczy – a szkoda. Wypadkową tego wszystkiego jest to że ludzie sami się obsługują i podejmują różne decyzje. Czasem kieruje nimi cena, czasem znana z reklam nazwa lecz nierzadko jest to dobra etykieta na produkcie.
1 sekunda na decyzje
Właśnie o tym rozmawialiśmy na konferencji podczas PCI DAYs czyli targach dla przemysłu kosmetycznego i suplementów diety. Jak to się dzieje, że konsument wybiera ten produkt a nie inny? No właśnie to rola artysty, który tworzył etykietę. Przywołajmy przykład Ludwika – płynu do mycia naczyń a dzień nawet tabletek do zmywarek. Zielone kolory, charakterystyczna czcionka – jest w głowach ludzi. Od razu widzą że to ich marka i ich produkt. Pozostałe marki w tej branży naśladowały przez lata ten brand. Według danych klient w sklepie czyta etykietę przez 1 sekundę – albo zczai o co biega, albo porzuca i idzie dalej. Szacunek dla artystów którzy tworzą dobre etykiety – jeśli portafiliście złapać uwagę ludzika i zmusić go do zakupu – to chylę czoła…
Regulacje i zmiany legislacyjne
Na debacie przegadaliśmy też temat zmian w prawie. Kiedyś można było sobie napisać że coś jest „hipoalergiczne” – dziś trzeba mieć na to badania. Podobnie z „free from” czyli wole od parabenów czy silikonów – jeśli nie masz na to badań to może być za to mandacik. Poza tym są też rzeczy które na etykiecie muszą się znaleźć – jak na przykład oznaczenia recyclingowe. Robi się tego coraz więcej, więć polecam mieć kogoś w firmie kto będzie pilnował tych spraw. To nie na moją głową – ja handluje – nie mam czasu się doktoryzować
Sprzedaż.
Na końcu tego łańcucha pokarmowego czyli tuż tuż za jelitem zstępującym jest światło które wypycha towar na zewnątrz. Jeszcze krótko przed wystawieniem faktury jestem ja czyli handlwoiec który cały ten bałagan musi sprzedać. Wy brandingowcy zrobicie wypasione czcionki i loga, produkcja wymusi minimum 100 tys wyprodukowanych sztuk, magazyn znajdzie miejsce… a ja …
No właśnie … żeby pomóc szczęściu zaproście mnie na początek przewodu pokarmowego, a nie dopiero wtedy gdy jest zatwardzenie. Jak jest problem z wypróźnieniem towaru i całe ciało cierpi – wszystkie oczy na handlowców. Tworzy się ciśnienie i dużo stresu. Zaproście mnie gdy będziecie tworzyć produkt doradz Wam, żebyście mieli regularne wypróżnienia magzynowe.
Kocham Was 😉

