Trudne słowa – nomenklatura kupców sieci handlowych 25-50

Każda społeczność ma swoją „gwarę”. Mi od razu na myśl przychodzi to grypsowanie w więzieniu. No ale różnice zobaczysz też na śląsku, w górach, na kaszubach a nawet w mojej lubelszczyźnie. Kupcy sieci handlowych też mają swoją „nawijkę”. ❤️ Warto notować – nosić notes ze sobą. Ja jestem fanem tradycyjnego papieru i szmeru jaki daje pisanie ołówkiem ✏️✏️ Zapach nowego druku kojarzy mi się z 1 września i powrotem do szkoły.

❤️ Nawyk notowania i zapisywania w telefonie przyszedł z czasem. Telefon mam zawsze przy sobie, ale nie zawsze pamiętałem o funkcji notatnika. Polecam ONE NOTE z kuźni Office365 – świetna usługa, która mnie urzekła i mam ją na wszystkich urządzeniach.

❌Tak czy inaczej – na spotkaniach z kupcami notowałem sobie ten ich specyficzny żargon. Wiele rzeczy to „z-ameryka-nizowane” słowa, która są oczywiste, ale jakoś tak lepiej brzmią w ichniemu.

❓Dobra – niech im będzie- ważne żebyśmy my – handlowcy wiedzieli co to czy owo znaczy.

🛑Dlatego zapraszam Cię do śledzenia 40 wpisów, które będą pochodzić z mojego prywatnego notesiku. Autorami słów są kupcy sieci handlowych. Dzięki tej serii poczujesz się pewnie na spotkaniach i nie wyjdziesz na laika.

25. Stok

Chętnie lanczujemy Waszą nowość, ale mamy duży stok.
Może pomożecie nam z selloutem.
❤️ jaka piękna branżowa nomentklatura….


Sellout już był teraz czas na „stok”, albo „stock”. Nie jest trudno odgadnąć, że chodzi o stan magazynowy, albo o ilość towaru który został nagromadzony na magazynie. Patrząc na różne branże mogę stwierdzić, że dyskonty tę sprawę rozwiązały najlepiej. Niektóre sprawy działają dzięki systemom, które uczą się danego produktu i przewidują ile potrzeba wziąć na stock w danym tygodniu lub nawet kwartale. Ale dodatkowo dyskonty mają planistów, którzy działają lepiej niż bezduszne systemy i można do nich zadzwonić i z nimi pogadać.

Tak czy siak – kanał nowoczesny tym się różni od tradycyjnego, że tutaj trzeba się interesować stokiem. To nie tak, że „opylisz” towar i po sprawie. Właśnie tym sprytni handlowcy wygrywają z przestarzałymi leśnymi dziadkami – interesują się stokiem i znają rozwiązania na pobudzanie rotacji.

Więc jak można pomóc sieci z selloutem?
1. Najprostsze to dać budżet – żeby wyprzedać towar
2. Zrobić kampanię online, że planujemy przecenę i przyprowadzić ludzi do półek
3. Podesłać firmę skupującą stoki, żeby odebrała towar z sieci i zwolniła dla nas miejsce.

Jeśli potrzebujesz pomocy z tym ostatnim – daj znać podeślę kilka linków.

26. Non-Food

W sieciach spożywczych kategoria non-food to 1-3% obrotów.
Nie jest to wiele, ale jednak jest.
Ale czekaj – co to jest „non-food”?

Non-food to kategria nie związana z jedzeniem – np przemysłowa, elektroniczna, sezonowa. Dyskonty tak traktują narzędzia ogrodowe/balkonowe, baterie, żarówki, ubrania, buty bieliznę. Najczęściej jest to oferta, która nie jest na stałe w asortymecie – bardziej sezonowo. Czyli grzejniki, czapki, skrobaki do szyb w zimie, a w lecie wiatraki, słomiane kapelusze, pielęgnacja samochodu.

Co ciekawe dawniej siekiera, wkrętarka czy klucz imbusowy był rzadkością w sklepach spożywczych. Ale z jakiegoś powodu mężczyzna tylko podwoził żonę na zakupy i dawał jej stówę. A gdy dowiedział się, że jak wejdzie to będzie coś „męskiego” do zakupu to rolę się odwróciły. Sprytnie kupcy – sprytnie !

Non-food to okazja dla producentów przemysłowych na szybką akcje sprzedażową. Wtedy trafia się od razu do setek lub nawet tysięcy lokalizacji i można wypromować swoją markę. Niestety wiele firm liczy to jako transakcję zero-jedynkową -> opłaca się lub się nie opłaca. Ja w swoim doświadczeniu rozpisałem współpracę non-food na 12 miesięcy – dla jednej z sieci pożywczych. Były miesiące lepsze i słabsze, ale w każdym tygodniu coś wysyłaliśmy i coś „odbieraliśmy” jako zwrot. Koniec końców wyszło na plus a marka wyprzedziła konkurencję.

Pozdrawiam kupców Non-Food – piąteczka.

27. EOL

Wasz produkt słabo rotuje więc musimy z niego zrobić EOL.
Macie coś na wymianę, czy zamykamy współpracę?
Ale co to jest ten EOL?

End Of Life – czyli koniec życia produktu to sytuacja, w której wycofujemy z rynku dany produkt. Powody mogą być różne – najczęściej rotacja, ale czasami też zmiana składników, albo inna modyfikacja. Żeby zmienić produktowi EAN i odciąć się od powiedzmy starego składu (oleju palmowego) wygaszamy go z oferty a na niego miejsce wjeżdża nowy.

Kiedyś EOLowanie to był mój autorski pomysł na podnoszenie ceny. Przed pandemią i inflacją nie było mowy o podnoszeniu ceny a jedynie o jej obniżaniu. Kupcy wychodzili z założenia że rozwój firmy – nowe maszyny i nowe systemy optymalizują koszty i powinno być tylko niżej. A jeśli podnosisz cenę to oznacza że w czymś jesteś przegrywem. Ale odkąd wjechała wojna i pandemia to ceny podnosi się zupełnie inaczej.

Teraz EOL to świetna okazja, żeby pokazać etykę biznesu i gotowość do gestów handlowych. Gdy ktoś mówi, że trzeba wycofać Twój produkt to stań na rzęsach, żeby po nim posprzątać a na jego miejsce wrzucić coś nowego.

28. Listowanie

Przed listowaniem Waszych produktów potrzebujemy Rich Contetnt.
Czy możecie przekazać dane w pliku XML?
I cyk – trzy trudne słówka.

Sieć handlowa listuje produkty w jakimś swoim systemie wewnętrznym. Nadaje im kategorie i opisy. Jeśli ma też sprzedaż online to te opisy muszą być „rich” czyli bogate i nowoczesne. Za przykład niech posłuży MediaExpert czy MediaMarkt, albo z kategorii drogeryjnej Rossmann lub Hebe. Ale sieci spożywcze online nadal maja słaby więc u nich listowanie jest równoznaczne z pojawieniem się na półkach.

Listowanie to proces w którym musisz dostarczyć WSZYSTKO co wiesz o produkcie. Nie tylko cenę i nazwę ale też wymiary, wagę ilość w opakowaniu i ilość opakowań na palecie. Niektóre EXCELE które się w związku z tym wypełnia potrafią mieć 50 kolumn. Wielu z nas wymięka przy samym EXCELU a co mówić dalej analizować promocje i udział w aktywnościach.

Oprócz listowania jest też „de-listowanie” – więc nie ciesz się za bardzo z tego że pojawiłeś się na półkach, bo za kwartał może Cię już nie być. Ale co Twoje to zarobisz.

Trudne słowa – nomenklatura kupców sieci handlowych 25-50

Tomasz Szacoń

Tomasz Szacoń

Tomasz Szacoń – to ja. Piszą o mnie, że jestem ekspertem rynku retail. Najwidoczniej to prawda, bo blog na którym jesteś prowadzę od 8 lat. Pierwsze transakcje z sieciami handlowymi przeprowadzałem w 2009 roku i od tamtego czasu jestem wciąż aktywny w tej branży. Wiem co działa a co nie w tym nowoczesnym kanale sprzedaży. Rozumie jak ułożyć proces sprzedaży do sieci handlowych, dzięki któremu Twoja firma zostanie bezpośrednim dostawcą. Potrafię pracować z handlowcami tak, żeby każdego tygodnia pozostawać w kontakcie z wszystkimi zrzeszonymi miejscami sprzedaży. Tworzę strategie sprzedaży do dyskontów, drogerii, hipermarketów i sklepów z elektroniką. A jeśli nie masz jeszcze Działu Sprzedaży i szukasz kogoś kto w imieniu Twojej firmy przestawi ofertę kupcom i podpisze z nimi kontrakty to mogę to być ja.

Zadzwoń: +48 500492444
Napisz: tomasz.szacon@retailpoland.pl